wtorek, 25 stycznia 2011

Dwudziestyczwarty.

Nie wiem czy to co napiszę będzie miało sens i czy będzie napisane po polsku.

Rozgryzłam facetów z którymi się spotykałam. <paker> Hensona rozgryzłam od razu. Widziałam, że jak ściemnił raz, będzie to robił cały czas i w końcu go przyłapałam. "Kochanie, nie przyjadę dzisiaj, bo mam pracę." Okazało się, że wspaniale bawił się na osiemnastce kumpla. <ok> Wczoraj Piotrek napisał mi " Coś mi wypadło. Nie wiem czy przyjadę. Ale jak tylko będę wolny, to napiszę." Miałam jakiś głupie przeczucie, że wyszedł ze swoją przyjaciółką. Przecież ja nie mam z tym problemu. No przecież niech się spotyka z kim chcę. Jego życie. Ale jeśli swoją przyjaciółkę nazywa 'coś mi wypadło', to coś tu jest nie halo. Jak mi 'coś wypada' to muszę jechać z mamą do babci, zrobić obiad, iść na zakupy, posprzątać w domu, a nie 'bo umówiłem się z kimś innym, ale żeby się nie wkurzyła napiszę jej, że coś mi wypadło i będzie git.' otóż nie! nauczyłam się ostrożności. jedno pytanie: 'Byłaś dzisiaj z Piotrkiem?' i krótka odpowiedź 'tak'. Wszystko na temat. Jak ściemnił raz, będzie to robił cały czas. Bo `ludzie się nie zmieniają, to my ich lepiej poznajemy.` albo zeświruje, albo kogoś zabiję i też zeświruje.

Bogu dzięki za Kucyka, który już wczoraj poprawił mi humor, pisaniem o pierdołach i zlewaniem się z wszystkiego. Dziękuję też, za Dżonę i Krzysia z którymi dzisiaj byłam w Ksawerowie. OPOS. <3

`Powodów sto co najmniej mam, by przeżyć życie sam i w słowach nie przebierać. Twój szklany wzrok, dźwięk pustych ścian nie wróży najlepiej nam, więc inne życie dziś wybieram. I gdybym mógł ostatni raz powiedzieć Ci prosto w twarz ile znaczysz dla mnie teraz. Myślałem, że połączy nas coś więcej niż trud wspólnych tras myliłem się wiem teraz.`

 i przepraszam, że nie komciakuję Wam blożków, ale nie mam do tego głowy ostatnio.

tyle mego.

1 komentarz:

  1. no wreszcie się doczekałam notki! :D
    z facetami to było tak: Bóg stworzył mężczyznę, stwierdził, że to jakaś pomyłka, i stworzył kobietę.

    Niektórzy w żałosny sposób traktują poświęcenie i czuwanie. A jak tego nie doceniają to są... no. Wiesz, co są.

    Nie ma za co! Polecam się na przyszłość! ;*
    OPOS!

    OdpowiedzUsuń