Nie wiem czy to co napiszę będzie miało sens i czy będzie napisane po polsku.
Rozgryzłam facetów z którymi się spotykałam. <paker> Hensona rozgryzłam od razu. Widziałam, że jak ściemnił raz, będzie to robił cały czas i w końcu go przyłapałam. "Kochanie, nie przyjadę dzisiaj, bo mam pracę." Okazało się, że wspaniale bawił się na osiemnastce kumpla. <ok> Wczoraj Piotrek napisał mi " Coś mi wypadło. Nie wiem czy przyjadę. Ale jak tylko będę wolny, to napiszę." Miałam jakiś głupie przeczucie, że wyszedł ze swoją przyjaciółką. Przecież ja nie mam z tym problemu. No przecież niech się spotyka z kim chcę. Jego życie. Ale jeśli swoją przyjaciółkę nazywa 'coś mi wypadło', to coś tu jest nie halo. Jak mi 'coś wypada' to muszę jechać z mamą do babci, zrobić obiad, iść na zakupy, posprzątać w domu, a nie 'bo umówiłem się z kimś innym, ale żeby się nie wkurzyła napiszę jej, że coś mi wypadło i będzie git.' otóż nie! nauczyłam się ostrożności. jedno pytanie: 'Byłaś dzisiaj z Piotrkiem?' i krótka odpowiedź 'tak'. Wszystko na temat. Jak ściemnił raz, będzie to robił cały czas. Bo `ludzie się nie zmieniają, to my ich lepiej poznajemy.` albo zeświruje, albo kogoś zabiję i też zeświruje.
Bogu dzięki za Kucyka, który już wczoraj poprawił mi humor, pisaniem o pierdołach i zlewaniem się z wszystkiego. Dziękuję też, za Dżonę i Krzysia z którymi dzisiaj byłam w Ksawerowie. OPOS. <3
`Powodów sto co najmniej mam, by przeżyć życie sam i w słowach nie przebierać. Twój szklany wzrok, dźwięk pustych ścian nie wróży najlepiej nam, więc inne życie dziś wybieram. I gdybym mógł ostatni raz powiedzieć Ci prosto w twarz ile znaczysz dla mnie teraz. Myślałem, że połączy nas coś więcej niż trud wspólnych tras myliłem się wiem teraz.`
i przepraszam, że nie komciakuję Wam blożków, ale nie mam do tego głowy ostatnio.
tyle mego.
wtorek, 25 stycznia 2011
poniedziałek, 10 stycznia 2011
Dwudziestytrzeci.
Dobra, Kuba namówił mnie do napisania kolejnego postu.
Ostatnio z Łukaszem i Bożenką prowadziliśmy głębokie rozkminy na temat kobiet i mężczyzn. Z Bożenką doszłyśmy do wniosku, (pewnie każdy go już słyszał) że kiedy kobieta ma wielu facetów z którymi sypia po prostu się puszcza, a kiedy facet ma wiele kobiet jest wielkim maczo. Łukasz po długiej konwersacji ze mną i Bożenką, oczywiście przyznał nam rację. Jednak powiedział coś co mnie ścięło. `Ale zobacz... Kiedy kobieta lubi dzieci jest wszystko w porządku, a kiedy facet je lubi, zaraz jest pedofilem.` Ewidentnie miał rację. Na tym kończyliśmy rozmowę...
Prowadziłam też głęboką rozkminę z Adamem, na temat rasizmu. Ale nie doszliśmy do porozumienia. Bo i on i ja mamy swoje poglądy na ten temat.
Poza tym mam głupie sny. Śniło mi się, że się zaćpałam razem z Piotrkiem. Że wcieraliśmy sobie kokainę w dziąsła... I tak dalej i tak dalej...
Co u mnie? Czekam na ferie. 27 w końcu będę we Wrocławiu u Anki. Cieszy mnie to strasznie. Poza tym, nie mam żadnych innych planów, chyba, że koś ma jakieś dobre propozycje. Poza tym moje życie toczy się powolutku i do przodu. Mam ochotę na jakiś rockowy koncert. Bo w sobotę wylądowałam w ' Pod Napięciem' na koncercie hiphopowym. Myślałam, że banie mi rozsadzi. To nie jest muzyka dla mnie. Ale przynajmniej pogadałam sobie z Gracjanem i Bulim. Udawałyśmy z Kamolą, że potrafimy tańczyć przy muzyce reggae. Muszę pomalować paznokcie, żeby ich nie obgryźć. Chcę, żeby było już ciepło. Nie było tego śniegu i tej ślizgawki, która właśnie jest na dworze. A tak nawiasem to chyba muszę wybrać się z łopatą przez całą moją ulicę i wykuć sobie ścieżkę, bo mogę ewentualnie się zabić idąc po tym pseudośniegu. Jem sobie właśnie odsmażane kopytka. Tym czasem na mnie pora. Spadam spać.
Tyle mego, chyba do końca życia zostanie odwiecznym pożegnaniem tej strony. :)
Branoc.
P.S. Jogurt "FruVita" o smaku jabłko-rabarbar z Biedronki jest przepyszny.
Ostatnio z Łukaszem i Bożenką prowadziliśmy głębokie rozkminy na temat kobiet i mężczyzn. Z Bożenką doszłyśmy do wniosku, (pewnie każdy go już słyszał) że kiedy kobieta ma wielu facetów z którymi sypia po prostu się puszcza, a kiedy facet ma wiele kobiet jest wielkim maczo. Łukasz po długiej konwersacji ze mną i Bożenką, oczywiście przyznał nam rację. Jednak powiedział coś co mnie ścięło. `Ale zobacz... Kiedy kobieta lubi dzieci jest wszystko w porządku, a kiedy facet je lubi, zaraz jest pedofilem.` Ewidentnie miał rację. Na tym kończyliśmy rozmowę...
Prowadziłam też głęboką rozkminę z Adamem, na temat rasizmu. Ale nie doszliśmy do porozumienia. Bo i on i ja mamy swoje poglądy na ten temat.
Poza tym mam głupie sny. Śniło mi się, że się zaćpałam razem z Piotrkiem. Że wcieraliśmy sobie kokainę w dziąsła... I tak dalej i tak dalej...
Co u mnie? Czekam na ferie. 27 w końcu będę we Wrocławiu u Anki. Cieszy mnie to strasznie. Poza tym, nie mam żadnych innych planów, chyba, że koś ma jakieś dobre propozycje. Poza tym moje życie toczy się powolutku i do przodu. Mam ochotę na jakiś rockowy koncert. Bo w sobotę wylądowałam w ' Pod Napięciem' na koncercie hiphopowym. Myślałam, że banie mi rozsadzi. To nie jest muzyka dla mnie. Ale przynajmniej pogadałam sobie z Gracjanem i Bulim. Udawałyśmy z Kamolą, że potrafimy tańczyć przy muzyce reggae. Muszę pomalować paznokcie, żeby ich nie obgryźć. Chcę, żeby było już ciepło. Nie było tego śniegu i tej ślizgawki, która właśnie jest na dworze. A tak nawiasem to chyba muszę wybrać się z łopatą przez całą moją ulicę i wykuć sobie ścieżkę, bo mogę ewentualnie się zabić idąc po tym pseudośniegu. Jem sobie właśnie odsmażane kopytka. Tym czasem na mnie pora. Spadam spać.
Tyle mego, chyba do końca życia zostanie odwiecznym pożegnaniem tej strony. :)
Branoc.
P.S. Jogurt "FruVita" o smaku jabłko-rabarbar z Biedronki jest przepyszny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
